Jej wielkie niebieskie oczy skierowane były na mnie. Było widaćw nich strach,ból i cierpienie. W sumie.. nie dziwie się jej. Do kawiarni wpada 5 kretynów. Chcą ukraść pieniądze z kasy lecz nie mają klucza i nie wiedzą gdzie jest. Później porywają dziewczynę, a ona budzi się w jej zupełnie obcym miejscu.Tak niektórzy powiedzą, że to żałosne porywać niewinną dziewczynę ale nie dla nas. Dla nas to jest... bue wiem jak to nazwać...frajdą?aaaa zresztą nie ważne co to dla nas jest. Usiadłem zaraz obok blondynki.- Powiesz mi jak masz na imię?-Zapytałem łagodnie kładąc dłoń na jej kolanie.-Britney-POwiedziała cicho i nieśmiało-Boisz się mnie?- Zadałem kolejne pytanie do Britney. Niebieskooka pokiwała głowąna tak. Troche zmieszany przytuliłem co i pogłaskałem po głowie.Co mnie zaskoczyło dziewczyna wtuliła się we mnie.-Nie masz sięczego bać nic ci nie zrobię-Powiedziałam bardzo cicho lecz na tylko głośno żeby ona mnie usłyszała.-A zdradzisz mi swoje imię?-Dziewczyna spojrała w moje oczy
*Oczami Britney*
jego czekoladowe oczy były tak hipnotyzujące, że po chwili w nich zatonełam.-Zayn-Do moich uszu dobiegł głos chłopaka "ładnie" pomyślałam. Uśmiechnełam siędo chłopaka co oczywiście odwzajemnił. ma cudowny uśmiech. Przez jakiś czas trwaliśmy w ciszy. Byłam w niego wpatrzona jak w obrazek. Studiowałam każdy milimetr jego twarzy. Doszłam do wniostku, że jest bardzo przystkojny. Chciaż nie wiem czy słowo przystojny to nie jest zbyt mało powiedziane.Wiecie co? Nie wiem czemu ale w jego objęciech czułam się bezpiecznie.-Zayn?-Powiedziałąm niepewnie-hmmm?-Chłopak zamruczał wlepiając swoje oczy w twoją osobe.-Dlaczego taki jesteś?-Zapytałam po czym spóściłam głowę.-Jaki jestem?-Odpowiedział pytaniem na pytanie-Bo wtedy w kawiarni byleś taki...bez serca. Nie interesowło cię to co czuję. A teraz jesteś inny-Powiedziałam. Lecz nie uzyskałam odpowiedzi. Nie pytałam po raz drugi ponieważ bałam się, że jednak mogę go tym sprowokaować i znowy będzie jak wcześniej, a ja nie chciałam eby taki Zayn wracał chciałam żebyt ten Zayn został. Najlepiej już na zawsze.-Jesteś głodna?-Usłyszałam głos brązowookiego-Tak i to bardzo-Odpowiedziałąm zgodnie z prawdą. Zayn chwicił mnie za rękę. Wyszliśmy z ciemnego pokoju. Udaliśmy się po schodach na górę. Mileliśmy salon gdzie reszta przyjaciół Zayn'a oglądała mecz. Wow Zayn woli się mną zając niż oglądać mecz. Czuję się zaszczycona. Pomyślałam sobie gdy tylko ich obaczyłam. jako jedyny tylko Harry oderwał wzrok od telewizora.Odstawił piwo i udał się a nami do kuchni gdzie ja i Zayn robiliśmy naleśniki-Mogę się przyłączyć?-Zachrypnięty głos rozbiegł się po pomieszczeniu
___________________________________________________________________________________
Kochani przypominam o komentarzach z waszej strony.Wiecie co?Ktoś jest żałosny skopiował to opowiadanie zrobił sobie bloga i po prostu je wstawił bez żadnego via. Gdy tylko to zobaczyłam napisałam do nich czemu kopiują, a ta dziewczyna wyparła się, zę to jest jej opowiadanie. Gdy tylko pokazałam jej mojego bloga ona automatycznie swojego usuneła, hhahah
Bardzo fajny rozdział, czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńTak, cudownie piszesz... Nie dziwię się, że ona też tak chciała xd
OdpowiedzUsuńNo i oczywiście czekam na nexta <3333 Kocham Cb i twoje opowiadanie!!
Miło :) ja ciebie też kocham ♥♥
UsuńDalej :D SUPER !!! PISZ PISZ PISZ :D
OdpowiedzUsuńSuper czekam na kolejną część
OdpowiedzUsuń