środa, 7 sierpnia 2013

Zayn część 4

Jak na rozkaz obróciłaś się i spojrzałaś w miejsce skąd dochodził owy dzwięk. Cownełaś się krok do  tyłu gdy tylko loczek ruszył  w waszym kierunku.-Co  Styles nie patrzysz na mecz?-Zayn powiedziałdo chłopaka o zielonych oczach
*Oczami Britney*
Czyli, że loczek ma nazwisko Styles.Postanowiłam mu nie okazywać zbytnio tego, że się go boję dla tego się odwróciłam i zaczełam kończyć to co zaczełam pred chwilą.-Nie, nie skończył się ale tu mam lepsze widoki-Odpowiedział i spojrzał na mnie jednoznacznie-Nielicz Hazz ona jest moja-Zayn obdarzył go gniewnym  spojrzeniem. Czyli Harry. Harry Styles ładnie.-pfff.. i tak ją kiedyś zaliczę-Powiedział chłopak o szmaragdowych oczach wychodząc z kuchni. Mój oddech stał się szybszy i nie równo oddychałam. Mulat to zauważył i mocno cię przytulił-Zayn czemu mu powiedziałeś, że jestem twoja?-Zapytałam chociaż bałam się odpowiedzi z jego strony-Powiedziałem tak, ponieważ  tak jest.Jesteś tylko moja rozumiesz? -Pokiwałaś twierdzonco głową.Jestem...jego? Najchętniej bym teraz go wyśmiała ale on i reszta jego przyjaciół nie byli zwykłymi chłopakami. Ich się bałam.Jak nikogo innego. Nagle poczułam zapach jakiby coś...coś się przypalało.Naleśniki.-Zayn naleśniki!-Krzyknełam. Zayn odwrócił się i wyłączył gaz.- Więc widzę, że z nlaeśników nici więc może zrobimy kanapki?-Zaproponowałam na co chłopak się uśmiechną. Zrobiliśmy kilka kanepek i usiedliśmy przy strole.Kątem oka widziałam jak reszta komentuje to co dzieje się na boisku. Jak by myśleli, że te coś da.-Britney chciałbym wiedziećo tobie wszystko-powiedział-Wszystko? To może pytaj mnie co chcesz wiedzieć,  a ja ci będę odpowiadać?-Dobra więc ile masz lat?-Zadał 1 pytanie-19-odpowiedziałam zgodnie z prawdą.-Jak się nazywasz?-Britney Sheeran-Skąd pochodzisz?-Pochodzę z Polski ale od 5 lat mieszkam w Londynie.-Gdzie są twoi rodzicie?-Gdy tylko usłyszałam to pytanie spuściłam głowę,a w oczach pojawiły mi się łzy.-Wszystko dobrze?-Zapytał z troską w głosie-Tak..wszystko jest dobrze.Po prostu to jest zbyt trudne dla mnie.-Ale co jest dla ciebie trudne nie rozumiem-Moja mama nie żyje, a tata jest..-Nie dokończyłaś ponieważ blondyn wszedł wnerwiony do kuchni.-Mam dość! Barcelona ciągle przegrywa,a te matołki się z tego cieszą! Jak oni mogąbyć za Realem?Jak?!-Wykrzyczał niebieskookina całą kuchnie.-Niall ja też tego nie rozumiem-Zaśmiał się Zayn.To już znam imoina 3 osób z całej piątki.Nie jest źle.-Dobra Malik widzę, że w czymś wam przeszkodziłem więc ja znikam-Powiedział wycofując się powoli z kuchni.-Więc powiesz gdzie jest twój ojciec?-Zapytał Zayn.-Tak,tak mój ojciec jest....
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieję, że wam się ta część spodobała. Niestety mi się niepodoba. Niestety brak weny dzisiaj :/ No cóż trudno się mówi c'nie? tak serio przypominam CZYTASZ=KOMENTUJESZ

2 komentarze:

  1. Rozdział zajebisty *.* zakochałam się , czekam na nexta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. [SPAM]
      Jak będziesz miała czas to wpadnij http://zakazanamilosc1d.blogspot.com/ , a jak coś to przepraszam za SPAM i ten komentarz

      Usuń